Budujemy domowy sklep – czego moje dzieci nauczyły się z jednej godzinnej zabawy
Pomysł na domowy sklep nie pojawił się u nas jako „ćwiczenie z przedsiębiorczości”. To było raczej coś pomiędzy nudą w sobotnie popołudnie a potrzebą zajęcia dzieci czymś, co nie będzie kolejną planszówką ani bajką w tle. Wiedziałem tylko jedno. Chciałem, żeby to była zabawa, w której dzieci decydują, kombinują, czasem się mylą i same próbują…
