Zabawa w detektywów
Ten pomysł nie pojawił się dlatego, że chciałem „zrobić coś edukacyjnego”. Pojawił się w momencie, kiedy zobaczyłem dwójkę dzieci krążących po domu, znudzonych, lekko rozdrażnionych i coraz bardziej skłonnych do zaczepiania się nawzajem. Znałem ten stan. Wiedziałem, że za chwilę pojawi się kłótnia. Zamiast tego rzuciłem hasło, które zmieniło wszystko: ktoś w domu zgubił paczkę…
